sobota, 26 maja 2012

Wymianka Super Mamy :)

Dziś Dzień Matki - drugi raz obchodzę to święto - a jeszcze niedawno - myślałam, że nigdy nie dostąpię tego szczęścia. Staraliśmy się z mężem o dziecko ponad trzy lata - przeżyliśmy wiele nieudanych prób, fałszywych alarmów - jedną tragedię. Lekarz sugerował, że jedynie in vitro może nam pomóc (nigdy nie byłoby nas stać na takie zabiegi). Jednak na końcu tej drogi udało nam się naturalnie zajść w ciążę - mamy cudownego syna - naprawdę cudnego. Nauczyło mnie to, że nigdy nie wolno się poddawać - cieszyć się każdym drobnym sukcesem - każdym uśmiechem :) Zmieniłam się - jestem szczęśliwą osobą - nie wiem, czy mogłabym być szczęśliwa nie będąc mamą. Szczęście uśmiecha się do mnie coraz częściej - wystarczy spojrzeć ile razy udało mi się być wylosowaną w Candy :) Dzisiaj także - popatrzcie u Diany  - dziękuję :) 
Teraz pora na relację z wymianki organizowanej przez Melanię na wybiegu - wymianka "Super Mamy" :)
Moją parą była Michalinka i jej Mama czyli Magdalena ;)
Po odwiedzinach na jej blogu - i przeczytaniu jednego z postów - gdzie Magda określa swoją córeczkę jako gwiazdkę - postanowiłam przerobić trochę poszewkę na podusię, którą pokazywałam w innym poście. Dodałam kilka elementów dla małej gwiazdeczki. Do tego broszka - kwiat. 


Druga broszka recyklingowa z folii po owocach - nie mogłam się powstrzymać od przerobienia jej na coś użytecznego :D  


i teczka na przepisy, notatki - cokolwiek wpadnie do głowy Magdzie ;) Troszkę scrapowych kwiatuszków. Słodkości i herbatki. Tak prezentowała się przesyłka.


Ja zaś dostałam różności - biżuterię - trzy pary kolczyków, bransoletki, naszyjnik, przydasie (ten kominiarz jest świetny) :D - i dużo słodkości - były jeszcze misiowe żelki, nie dotrwały do zdjęcia :D Także sporo próbek - na pewno się przydadzą :D a kawkę właśnie piję - bardzo dziękuję :) Cieszę się, że prezenty są wykonane własnoręcznie i z sercem :) 
Mam nadzieję, że moje też się choć troszkę spodobały :) 


Dziękuję też Melanii za zorganizowanie wymianki :) 
Właśnie obudziło się moje absorbujące szczęście - więc zmykam się nim zająć :) W końcu dzisiaj Dzień Mamy a nie Blogerki :P

1 komentarz:

  1. Prezenty bardzo a to bardzo sie spodobały:) teraz dla Misi trzeba stworzyć własnego jasia bo poszewka już jest. Przepiśnik napewno będzie miał szczególne miejsce w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń