Ostatnio miałam zamówienie - na księgę ślubną :) Pomyślałam, trzeba spróbować :) W ten sposób powstała pierwsza - może nie doskonała ale fajnie się robiło :) Więc powstały następne :)
Aż skończyła się złota farba i produkcja stanęła w miejscu :) Nic straconego - jutro odwiedzę Castoramę :)





