piątek, 22 lutego 2013

okrągłe 70te urodziny

Ostatnio mało mnie na blogu - mam mały problem zdrowotny z synkiem i teraz latam po lekarzach żeby go zdiagnozować :) Mam nadzieję, że wszystko będzie ok - ale czeka nas EEG, badanie słuchu, wzroku - ale co ja was będę zanudzać. Prace powstają - jednak nie wrzucam ich na bloga - nie mam czasu. Dzisiaj pokażę kartkę na specjalne zamówienie - dla pewnej solenizantki :) Zgłaszam ją na wyzwanie do http://silesiancraft.blogspot.com/2013/02/wyzwanie-niebanalne.html ponieważ właściwie wszystko jest zrobione ręcznie :) Łącznie z centralnym - materiałowym kwiatem. :) Jedynie serwetka jest "gotowa" - mam nadzieję, że to nie zdyskwalifikuje pracy :D


wtorek, 22 stycznia 2013

Moje wielkie marzenie spełnione - i prośba do WAS :)

Dzisiaj przyszło do mnie moje małe scrapowe marzenie :) BIG SHOT!!!! :)


Zbierałam na maszynkę ponad pół roku - bo postanowiłam, nie płacić za nią z budżetu domowego (szczupłego niestety bardzo). Postanowiłam odkładać każdy grosz - zarobiony na rękodziele i zainwestować. W tym roku udało mi się sprzedać trochę kartek na święta, troszkę biżuterii - i dołożyłam parę złotych z prezentów pod choinkę i na urodziny (za dwa dni kończę 29 lat)  buuuuuu :( . Musiałam dużo sobie odmówić - nie kupowałam nic dla siebie - żadnych ciuchów czy kosmetyków (oj - cierpię troszkę bo nie mam nawet podkładu do twarzy :D ) . Zaparłam się, uparłam - i  z ciężkim sercem (droga ta maszyna oj droga) - zakupiłam. Mam trochę wyrzuty sumienia - bo wiadomo - może trzeba było odłożyć też kasę na czarną godzinę albo kupić coś do domu? Wiem jednak, że inwestycja się zwróci :) Wykrojniki są drogie - ale raz na jakiś czas spróbuję jakiś kupić - albo poproszę o nie zamiast prezentu na imieniny itp :) Maszyna już złożona, wypróbowana (kupiłam zestaw startowy) - i zakochałam się :D Wycina się nią prosto, szybki i przyjemnie. Cieszę się też - bo może rozwinę się w mojej pasji i będę mogła robić szybciej kartki i albumy - wesprę jakoś dzieci mojej kochanej Kryni - nauczę się czegoś nowego.

Tutaj wielka prośba do was - tutaj http://pomagacnadewszystko.blogspot.com/p/oddam-lub-wymienie.html jest prośba mojej Kryni o fanty i gadżety (nie koniecznie ręcznie wykonane) na aukcje dla chorej Emilki. Jeśli ktoś chce się wymienić na serwetki z Krynią - piszcie u niej pod postem albo do mnie - podam adres chorej dziewczynki - przedmioty podarowane będą przekazane na aukcje allegro - by zebrać na turnus. Ja mam tylko trzy wykrojniki - ale jeśli ktoś by chciał się wymienić - ja powycinam z wykrojników - a ktoś wyśle coś na aukcje charytatywne - to piszcie też. Mam wykrojniki z zestawu startowego czyli kwiatki, serduszka i zawijaska :)

Zbieram się za wysyłki z zaległych podaj dalej i wymianki prywatnej z Elą17 - dostałam piękną bombkę karczochową - a sama wytłaczam kartki z moich płytek do ręcznego wytłaczania. Teraz dołożę też troszkę wycinanek - Ela na pewno dobrze je wykorzysta bo cuda tworzy. :) Niedościgniony ideał :D 

a to pierwsza kartka - taka prosta - z wykorzystaniem wykrojników i płytki wytłaczającej :D na próbę :)

 

niedziela, 20 stycznia 2013

Coś nowego - pierwszy raz :)

Specjalnie na wyzwanie do http://scrapki-wyzwaniowo.blogspot.com/2013/01/wyzwanie-56-sprobuj-czegos-nowego.html powstała dzisiaj bransoletka. Nie robiłam wcześniej bransoletek - wcale - nawet z koralików itp ;) Jakoś nie mogłam się za to zabrać. Kiedyś w wymiance dostałam od Angeli Masa Solna bransoletkę recyklingową - bardzo mi się podobała i od tamtej pory miałam w głowie zrobienie podobnej :) Tylko, że moją bazą są stare obręcze po taśmie klejącej ;) Odkładałam je zawsze z myślą, że można coś z nich zrobić - pudełeczka albo bransoletki :) Zdjęcie kiepskie bo robione wieczorem - może uda się podmienić jutro - a dzisiaj wrzucam na bloga, żeby nie zapomnieć o wyzwaniu :)



sobota, 19 stycznia 2013

Karteczka na zamowienie dla Babci

Karteczka kaskadowa wykonana na zamówienie :) Zamawiającej baaardzo się podobała - mam nadzieję, że obdarowanej też się spodoba :) Zgłaszam ją na wyzwanie do http://artimeno.blogspot.com/2013/01/wyzwanie9-monochromatycznie.html



czwartek, 3 stycznia 2013

Testujemy MILKĘ ze Streetcom



Nadszedł czas na relację z testowania ciastek Milka - które dostaliśmy niedawno w kampanii Streetcom :) Paczka zawierała:

Ciastka:
ChocoMoo
XL Cookies
ChocoBiscuit
ChocoLilaStix

 Ale duża paka!! Które spróbujemy najpierw? 

 Może te z krówką?

Dobre!!!


to teraz otwórz herbatniki w czekoladzie :)


Taki wybór, że nie wiem co wybrać :)

Po przetestowaniu synek stwierdził, że najbardziej lubi ChocoLilaStix 
Zdjęcie zapożyczone ze strony Milki

 
Ciasteczka w formie paluszków - oblane przepyszną mleczną czekoladą z mleka alpejskiego (45%). Wszystkie ciasteczka smakowały dzieciom (testowaliśmy z dziećmi z rodziny) ale furorę zrobiły Stixy. Mój syn zajadał się nimi. Jest łasuchem i lubi wszelkie ciastka z czekoladą - ale niektóre tylko nadgryzie albo zje jedno. A te mógłby jeść non stop. Żałuję, że nie mogę więcej ich kupić bo w marketach na półkach ich nie znalazłam :( Są kruche, delikatne, łatwo je zabrać ze sobą np. na spacer. Naprawdę - jesli chodzi o opinię dzieci - Stixy wygrały :) 




Drugie miejsce w opinii dzieciaków zajęły krówki ChocoMoo
Fajny kształt - czekolada z mleka alpejskiego (28%). Czekokrówki są pyszne i kruche - zajadaliśmy się nimi z całą rodziną. Szkoda, że stadko krówek szybko zniknęło i ani się obejrzeliśmy a została jedna - oczywiście ostatnią zgarnął mój synek :D 

Ja pokochałam herbatniki ChocoBiscuit - Herbatniki (52%) i czekolada (48 %). Fajnie, że są pakowane w dwie osobne paczuszki po 6 sztuk ciasteczek. Dzięki temu można je podzielić - i np dać mężowi albo dziecku do pracy, szkoły, przedszkola. Można też schować do torebki i mieć na podorędziu :) Herbatniki naprawdę smakują przepysznie z kawką lub herbatką. 


Ostatnie jakie otworzyliśmy to XL Cookies - naprawdę duże ciastka z kawałkami czekolady. Były najlepsze gdy napadł mnie mały głód - kawa i takie ciastko od razu poprawiało humor i mały głód znikał :D My mieliśmy wersję z samą czekoladą ale jest też wersja z czekoladą i orzechami :) Synek jakoś ich nie polubił - ale on woli ciastka z polewą czekoladową :) Za to mąż wpadł w zachwyt i mało brakowało a nie ukradłby ich wszystkich dla siebie :D 

Kilka opinni znajomych o ciastkach:

Dziewczynka, lat 5 "pyszne - powiem mamie, żeby mi kupiła te krówki" 

Sąsiadka (wieku nie poda) :P - "te herbatniki najlepsze - schowaj bo zjem wszystkie a na diecie jestem" :D

Mąż (lat dużo) - "Napisz, że te XL Cookies były najlepsze i powinni je dawać w jeszcze większych paczkach albo dwupakach" 

Mój synek (2 lata) jedząc Milka  ChocoLilaStix - "niam niam" (mały nie umie mówić za wiele - więc ta opinia wyraża więcej niż 100 słów :D 

Ciastka rozeszły się błyskawicznie - w paczkach w końcu nie ma ich wielkiej ilości. Liczy się jednak jakość a nie ilość. Nie są to słodycze, którymi można się bezkarnie objadać bez szkody dla figury i wagi - jednak po wypróbowaniu będę je kupować. Zwłaszcza Stixy dla synka - jeśli tylko znajdę gdzieś na sklepowych półkach. Ceny są wyższe niż konkurencyjnych firm - ale wolę zjeść mniej a za to się "delektować" lepszym smakiem :)


Jeśli macie jakieś pytania albo sugestie o co uzupełnić relację z testowania - piszcie :) 
Ja podsumuje - było pysznie :D 

środa, 2 stycznia 2013

Anielski makaron

W Szufladzie ruszyło wyzwanie http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2013/01/wyzwanie-1-anioy-sa-wsrod-nas.html :) Zgłaszam więc mojego aniołka z makaronu - hihi - pierwszy raz tworzyłam w tymn roku ozdoby z makaronu - więc nie są tak piękne jak bym chciała - jednak czy anioł musi być ideałem? :) 

powstały też inne makaronowe próbne wyroby - próbne bo tworzone pierwszy raz - więc mam już praktykę na przyszłość ;)





niedziela, 23 grudnia 2012

Choinka z makaronu :)

WSZYSTKIM "TUZAGLĄDACZOM" - życzę WESOŁYCH ŚWIĄT :D




Pierwsza w moim życiu Choinka z makaronu :D Cudownie się ją robiło - ale nie mam już kleju na gorąco więc powstała tylko jedna :D Zgłaszam ją na wyzwania:
http://blog.crafts.hopmart.pl/2012/12/w-oczekiwaniu-na-swieta.html (papier jako stożek, do którego przyklejałam makaron i farba - akrylowa w sprayu oraz olejna na kokardkowy makaron).
http://projektwagiciezkiej.blogspot.com/2012/12/ozdobadekoracja-swiatczna-wyzwanie-aniki.html a także na wyzwanie http://craftypantki.blogspot.com/2012/12/stop-to-mi-sie-przyda-na-choinke.html

wg mnie pasuje też do wyzwania w http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2012/12/wyzwanie-goscinnej-projektantki-grudzien.html
bo po pierwsze - pomagał mi ją zrobić synek (troszkę więcej przeszkadzał niż pomagał ale liczą się chęci :D a po drugie jest przy niej Mikołaj - typowo dziecięcy atrybut Świąt :D  

wtorek, 18 grudnia 2012

Zdobycze - możliwość wymianki

Ostatnio mój zbiór narzędzi scrappowych znacznie się powiększył :) Dzięki moim kochanym internetowym znajomym. Dziurkaczy od Misi jeszcze nie sfotografowałam - ale teraz troszkę mniej pracy więc może w końcu mi się uda założyć zakładkę na blogu ze zdjęciami moich dziurkaczy - żeby było wiadomo na co mogę się wymienić. Dostałam cudny dziurkacz Marthy Steward - śnieżynkę. Jak widać wycięty wzór jest troszkę większy od pięciozłotówki :) Piękny :) 

od tej samej kochanej duszy dostałam płytki do wytłaczania Fiskarsa - kładzie się na nich kartkę - jeżdzi takimi kulkami - i powstaje piekny wzór wypukły na drugiej stronie kartki. Ręczny emboosing jest troszkę pracochłonny ale to nic :D Jeśli ktoś chce - mogę się wymienić na wycinanki z wykrojników - mam 6 płytek dwustronnych więc 12 wzorów na wymianę :) Nie zrobiłam zdjęć wszystkim bo dzisiaj słabe światło już :) Ale mam jeszcze kwiaty, stópki, i inne wzory.



Dzisiaj wyczaiłam w pewnym sklepie zestaw 5 mini dziurkaczy z rączką - szkoda mi było przejść obojętnie - zwłaszcza, że kosztował 11 zł :) 


 a do tego wyczaiłam zestaw foremek - mam nadzieję ich użyć do ozdób z masy solnej :D mają też takie coś do wytłaczania wzoru :D cena - 2 zł :D Majątek :D Polecam - w Auchanie na dziale z przyrządami kuchennymi :D

Pełna lista dziurkaczy i wzorów na wymianę tutaj http://far-focle.blogspot.com/p/oddam-wymienie.html

Mam cichą nadzieję, że uda mi się powysyłać prezenty z podaj dalej - ale w tym przedświątecznym nawale obowiązków czuje się jak w domu wariatów :)
Dziękuję jeszcze raz kobietkom, które mnie obdarowały - już one wiedzą o kim piszę :D Mam już komplet prezentów pod choinkę - zwłaszcza, że w tym roku kupujemy sobie z mężem tylko słodycze. Zepsuł się nam bojler i trzeba wydać 400 zł zaraz po świętach :(

piątek, 7 grudnia 2012

Testujemy Happy żel do ciała i włosów

Jakiś czas temu w konkursie na FB wygraliśmy żel do mycia ciała u włosów Happy. Pomyślałam, że dodam recenzję - ponieważ już jakiś czas go używamy i mogę podać jego zalety i wady (tych drugich właściwie nie ma) :D 
Żel wygląda tak: 


Zdjęcie ze strony:


Synek po otrzymaniu paczki:

 żel ładnie pachnie :)

Opis żelu:
1) opakowanie - wygodny dozownik. Wcześniej używaliśmy mydła w kostce - i często nam "uciekało" - z żelem nie ma tego problemu :) nawet jeśli synek zabiera go do wanny :) Sam zaczął myć rączki - każe sobie wyciskać troszkę mydła na rączkę i myje się sam :) 

2) zapach - delikatny - nie drażniący. 

3) nie powoduje łzawienia. To jest mega plus. Synek często zacierał sobie oczka mydłem i zaraz płakał. Tutaj sama wypróbowałam czy żel nie szczypie w oczy - i naprawdę nie szczypie :D Używam go często do zmywania makijażu :) 

4) żel jest naturalny, bez dodatku mydła, barwników i SLESu. Wyprodukowany zgodnie z ECOCERTEM, posiada pH neutralne dla skóry. To ważne dla alergików. Nie podrażnił nigdy skóry małego. Duży plus.

5) wydajność - używamy go codziennie i naprawdę jest wydajny. Na długo wystarcza - zwłaszcza, że nie trzeba go używać zbyt wiele. 

Trzeba się przyzwyczaić do tego, że nie pieni się tak intensywnie jak zwykłe mydło. Jednak nie jest to wada wg mnie. Myję synka rękami bo nie lubię gąbek (siedliska bakterii). W wodzie powstają jednak fajne bąbelki i pianka - którymi synek lubi się bawić i łapać :) 

Będziemy używać tego żelu - dziękujemy za prezent https://www.facebook.com/happytvpl

wtorek, 4 grudnia 2012

śnieżnie

Karteczka jest inspirowana tymi z bloga http://selennea.blogspot.com/2011/12/sniezynka.html#comment-form :) Widziałam na różnych blogach podobne - ale swoją pierwszą zrobiłam patrząc na kartki Arteemid :) Nie są tak idealne jednak zakochałam się w tym quillingowym wzorze. Moją kartkę zgłaszam do http://blog-sklep-ewa.blogspot.com/2012/12/wyzwanie-8-inspiracja-zdjeciem.html


następna bombowa kartka



Mało ostatnio czasu na pisanie - tworzą się kartki - m.in. na Świąteczny kiermasz w pobliskim mieście - trzymajcie kciuki za sprzedaż :) może wpadnie parę groszy na nowe przydasie ;) Do tego chciałam zrobić chociaż 10 kartek dla koleżanki na aukcje charytatywne - ale ciężko mi idzie - nie wyrabiam z zamówieniami przy małym synku :) Nie narzekajmy - lepiej tak niż nie mieć nic do roboty :D